transprot odpadów w DIWASS

Czy jeden transport odpadów w DIWASS nie może mieć wielu nadawców?

W zwykłym transporcie doładunki są codziennością. Kierowca odbiera towar od kilku klientów, kompletuje ładunek i rusza w trasę. Dzięki temu przewoźnik ogranicza puste przebiegi i obniża koszty transportu. Jeśli chodzi o międzynarodowy transport odpadów w DIWASS, sytuacja wygląda jednak inaczej. Wspomniany system oraz Rozporządzenie UE 2024/1157 opierają się na pełnej identyfikowalności odpadów. Organy kontrolne muszą wiedzieć, skąd pochodzą te materiały, kto je przewozi i do jakiej instalacji trafiły. Właśnie dlatego przepisy znacznie ograniczają możliwość stosowania klasycznych doładunków i rozładunków częściowych.

Skontaktuj się z nami


Nie odkładaj przygotowań na ostatnią chwilę. Sprawdź, jak już teraz możesz bezpiecznie przygotować firmę na DIWASS.

Jeden nadawca = jeden Aneks VII

Każdy Aneks VII opisuje konkretną relację pomiędzy nadawcą a odbiorcą odpadów. Dlatego dokument powinien odnosić się do jednego miejsca załadunku i jednego podmiotu przekazującego odpady.

W praktyce oznacza to, że gdy przewoźnik odbiera odpady z dwóch różnych zakładów, powinien dysponować odrębną dokumentacją dla każdej partii odpadów.

Nie ma przy tym znaczenia, że oba ładunki jadą tym samym zestawem i ostatecznie trafią do tej samej instalacji odzysku. Każdy zakład stanowi bowiem odrębne źródło pochodzenia odpadów, które należy wykazać w dokumentacji przewozowej.

Przykładowo:

  • Zakład A przekazuje 10 ton folii PE.
  • Zakład B przekazuje 12 ton folii PE.
  • Obie partie odpadów trafiają do tego samego recyklera w Niemczech.

Mimo wspólnego miejsca przeznaczenia transport wymaga dwóch odrębnych Aneksów VII, ponieważ odpady pochodzą od dwóch różnych nadawców.

Transport odpadów w DIWASS: co gdy jest wielu odbiorców?

Podobna zasada obowiązuje po stronie odbiorcy. Jeżeli odpady mają trafić do dwóch lub większej liczby różnych instalacji, nie należy obejmować całego transportu jednym dokumentem.

Załóżmy, że jeden nadawca przekazuje 20 ton makulatury. Następnie przewoźnik planuje rozładować 10 ton w papierni X, a pozostałe 10 ton w papierni Y. W takiej sytuacji każda instalacja powinna zostać przypisana do własnego Aneksu VII.

Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ odbiorca ma obowiązek potwierdzić przyjęcie odpadów. Jeżeli dokument wskazuje tylko jedną instalację, druga nie będzie mogła prawidłowo potwierdzić odbioru swojej części ładunku. W efekcie pojawią się rozbieżności pomiędzy rzeczywistym przebiegiem transportu a dokumentacją.

Co grozi podczas kontroli?

Podczas kontroli drogowej służby sprawdzają nie tylko sam ładunek, ale również zgodność dokumentów z rzeczywistym przebiegiem transportu.

Jeżeli okaże się, że odpady pochodzą od kilku nadawców, a przewoźnik posiada tylko jeden Aneks VII, kontrolujący mogą zakwestionować dokumentację. Podobne ryzyko pojawia się wtedy, gdy jeden dokument obejmuje odpady przeznaczone dla kilku odbiorców.

W konsekwencji przewoźnik może spotkać się z dodatkowymi wyjaśnieniami, zatrzymaniem pojazdu lub innymi działaniami podejmowanymi przez właściwe organy.

Wyjątek stanowią sytuacje, w których odpady zostały wcześniej legalnie skonsolidowane w uprawnionej instalacji posiadającej odpowiednie decyzje administracyjne. W takim przypadku dalszy transport odbywa się już z jednego miejsca i pod kontrolą jednego podmiotu.

Uwaga praktyczna

Załóżmy, że przewoźnik odbiera 10 ton folii PE od pierwszego nadawcy, a następnie doładowuje kolejne 10 ton od drugiego nadawcy. Jeżeli odpady zostaną załadowane luzem lub w sposób uniemożliwiający ich jednoznaczne rozróżnienie, podczas kontroli może powstać problem z przypisaniem poszczególnych partii odpadów do właściwych Aneksów VII. W takiej sytuacji organ kontrolny może uznać, że dokumentacja nie odpowiada rzeczywistemu ładunkowi znajdującemu się na pojeździe.

Jeszcze większe ryzyko pojawia się wtedy, gdy odpady są przeznaczone dla kilku różnych odbiorców. W takim przypadku przewoźnik powinien być w stanie jednoznacznie wykazać, która część ładunku jest przeznaczona dla konkretnej instalacji oraz do którego Aneksu VII się odnosi. Im trudniej oddzielić poszczególne partie odpadów na naczepie, tym większe ryzyko zakwestionowania transportu podczas kontroli.

Skąd wynikają te ograniczenia?

Nowe przepisy mają jeden główny cel – zapewnić pełną identyfikowalność odpadów na każdym etapie transportu.

Dzięki temu organy mogą szybko ustalić:

  • kto przekazał odpady,
  • kto je przewoził,
  • dokąd zostały wysłane,
  • kto potwierdził ich odbiór.

Im prostszy i bardziej przejrzysty jest ten łańcuch, tym łatwiej zweryfikować legalność transportu.

Dlatego DIWASS opiera się na prostej zasadzie:

jeden nadawca → jeden odbiorca → jeden Aneks VII.

Nie oznacza to jednak, że jeden zestaw nie może przewozić odpadów od kilku nadawców lub dla kilku odbiorców. Oznacza to natomiast, że każda relacja pomiędzy nadawcą a odbiorcą wymaga odrębnej dokumentacji i musi umożliwiać jednoznaczną identyfikację odpadów podczas kontroli.

Przed zaplanowaniem doładunku lub rozładunku częściowego warto więc sprawdzić, czy sposób organizacji transportu pozwoli zachować pełną zgodność pomiędzy rzeczywistym przebiegiem przewozu a dokumentacją przewozową.